Ottoman Turkish bows

Książka szczegółowo opisująca proces powstawania łuków azjatyckich, z naciskiem na łuki tureckie. Jedna z niewielu pozycji poświęcona tej tematyce. Szczerze polecam!

czytaj dalej...

Wiąz

Dodano: 2008-12-13
Autor: Forest

Wiąz to bardzo dobre drewno na łuk. Bez względu na to jaki gatunek trafi w nasze ręce musimy mieć świadomość że dobrze traktowany da z siebie zrobić cudo. Większość na szczęście takie przeczucie ma. Podczas udzielania porad nie raz słyszałem pytania. "...udało mi się zdobyć spory odziemek wiązu. Boje się go jednak dotknąć i wolałbym poćwiczyć na innym materiale. Jak mam się dobrze przygotować?..."

Cóż takiego podejścia do sprawy nie nazwałbym prawidłowym. Jak bowiem powszechnie wiadomo dziecko najlepiej się nauczy by nie dotykać gorącego żelazka kiedy się sparzy. Pierwsza niezbędna informacja jest taka że kora wiązu bardzo łatwo się zdziera ze świeżo ściętego pnia ale im leży on dłużej z korą tym bardziej ona przylega. Jednak nie jestem zwolennikiem by pierwszą obróbką pnia było właśnie korowanie. Kora bowiem może uchronić drewno od uszkodzeń które mogłyby się przydarzyć podczas rozszczepiania. Dlatego pień wiązu radziłbym wpierw rozszczepiać. Wiąz ma bardzo zwarte i trudno łupliwe drewno. Dlatego ta czynność może przynieść wiele emocji. Osobiście rozszczepiam pnie wiązu tak:
Pierwszą czynnością jest dokładne obejrzenie powierzchni pnia. Poświęcam dużo czasu gładzeniu kory ręką szukając wszelkich zgrubień sęków. To czynność bardzo trudna zwłaszcza dla wiązu. Nigdy nie wiadomo, nawet po bardzo wnikliwej analizie, czy pień pęknie tak jak byśmy oczekiwali. Następnie na grubszym końcu zaznaczam płaszczyzny z wszelkie niedoskonałości kawałkiem węgla. Płaszczyzna z konkretną wadą ma swój charakterystyczny znak. Kreśląc te znaki kreślimy dla siebie mapę jak przyłożyć siekierę. Kształt znaku musi nam się dobrze kojarzyć by taką mapę łatwo nam się czytało. Dlatego warto wszelkie krzywizny pnia znakować różnymi krzywymi, zgrubienia punktami, a sęki "y" itd. Niech to będzie wasz swoisty alfabet. Z każdym pniem nauczycie się jak pozyskiwać maksimum z poszczególnej kłody. Czasem lepsze są dwie szczapy bez skaz niż jedna o podobnych parametrach i jeszcze dwie gorsze. Płaszczyzna którą dzielimy na pół powinna biec przede wszystkim wzdłuż sęków i pęknięć. Później przejmujemy się zgrubieniami i krzywiznami. To ile szczap uda nam się uzyskać zależy w największej mierze od drzewa. Po rozszczepieniu jest czas by zerwać korę jeśli pień jest świeży wystarczy podważyć i pociągnąć ręką. Napisałem żeby krzywizny traktować jako problem drugiego rzędu. Wielu się ze mną nie zgodzi.Ja przypomnę że wiąz lubi się wichrować podczas suszenia dlatego by uzyskać refleks pierwotny na listwie na łuk warto zrobić coś takiego:Szczapę należy ostrugać w grubą listwę ścinamy z początku same krawędzie zwłaszcza tą bliższą rdzenia tak by z trójkąta uzyskać prostokąt. Należy zadbać o to by przekrój listwy był jednakowy lub bez znacznych zmian na całej długości. Końcówki należy zamalować farbą kauczukową. Wtedy pierwotne wygięcie będzie równe, a listwy schnąc równomiernie nie powichrują się drastycznie. Ale jak składować listwy by nawet z tych z wstępnym defleksem uzyskać refleks? Metodą powtarzaną już nie raz końcówki listew opieramy o płaską powierzchnie drewnem które leżało pod korą do góry. Warto je skręcić ściskami tak by nie mogły się przekręcić. Oczywiście drewno się skurczy a ściski poluzują dlatego należy je poprawiać. Na środku długości listew należy je mocno obciążyć (obciążenie często powinno być większe jak 20 kg na listwę zwłaszcza gdy jest ona gruba lub ma defleks) Takie listwy przygotować najlepiej o tej porze roku czyli w zakresie listopada, grudnia. Mogą schnąc spokojnie do lata, a my możemy myśleć co z nich powstanie.

Pozdrawiam


Artykuł nie będzie oprawiony w zdjęcia przed moją kolejną wizytą w warsztacie.