Tajemnice drewnianego łuku

Książka wprowadza zmiany w sposobie myślenia ludzi robiących łuki. Obala parę mitów, skupia się w całości na budowie łuków a porady w niej zawarte powinien wziąć sobie do serca każdy ich producent.

czytaj dalej...

Sezonowanie i szuszenie drewna

Dodano: 2009-01-31
Autor: Cream

Jest wiele metod zmniejszania wilgotności drewna. Wiadomo, że jest to niezbędne, ponieważ łuk zrobiony z drewna o zbyt dużej zawartości wody (wilgotności) podąży znacznie za cięciwą i straci dużo na dynamice. A przecież nie o to chodzi. Dlatego powstało dużo metod suszenia i sezonowania. W tym artykule omówię krótko te najpopularniejsze.

Suszenie czy sezonowanie?


Jaka jest różnica, pomiędzy tymi dwoma terminami? Sezonowanie oznacza powolne zmniejszanie wilgotności drewna w stabilnych warunkach. Suszenie jest zwykle szybsze i bardziej agresywne. Wybór powinien zależeć od materiału, jakim dysponujemy, oraz jego wcześniejszej obróbki, o czym niżej.

Trzeba powiedzieć od razu, że nie ma żadnego znaczenia, czy drewno przeleży kilka lat w szopie, czy wysuszymy je szybko. Drewno nie nabiera magicznych właściwości poprzez długie leżakowanie. Tak samo jak szybkie suszenie nie uszkadza jego struktury, jeśli drewno zostało ówcześnie odpowiednio obrobione.

Tradycyjne sezonowanie drewna


Jedną z pierwszych metod, jakie początkujący rzemieślnik wybierze, jest z całą pewnością powolne sezonowanie drewna. Mówią o nim wiele dobrego, jest generalnie bezpieczne – więc czemu nie. Metoda ta polega na odłożeniu wilgotnej szczapy (bądź całego pnia) do miejsca o odpowiedniej temperaturze i wilgotności powietrza, aby schło powoli. Wiąże się to z okresowym przenoszeniem drewna do miejsc o coraz mniejszej wilgotności powietrza, ewentualnie z powolnym struganiem szczapy, bądź dzieleniem pnia na mniejsze części, aby całość schła ciut szybciej. Jeśli dany gatunek drewna nie ma dużej skłonności do pękania (większość białych gatunków nie ma), należy od razu zdjąć korę. Sezonowanie w korze nic nam nie da. Natomiast niektóre gatunki, które mają skłonności do szybkiego pękania (czasami cis i robinia akacjowa, wiśnia, śliwka i inne), można pozostawić na krótki czas w korze. Choć nawet te, czasem potrafią pęknąć prosto przez korę.

Dobrą praktyką jest zamalowanie końców pnia/szczapy wodoodporną farbą bądź lakierem. Najlepiej kilka warstw. Dlaczego? Drewno uwalnia wilgoć szybciej przez końce pnia, dlatego mogą powstawać pęknięcia. Zamalowanie końcówek pozwala je znacząco zredukować.

Moim zdaniem, nie jest to metoda zbyt wyrafinowana. Trwa dość długo (w zależności od rozmiarów drewna, od kilku miesięcy do kilku lat!), oraz trudno powiedzieć, czy drewno faktycznie jest suche, bez użycia wilgotnościomierza. Ponadto, jeśli umieścimy drewno w niesprzyjających warunkach na dłuższy okres czasu (silny przewiew, częste zmiany temperatur, opady atmosferyczne) raczej na pewno popęka albo wypaczy się (lub jedno i drugie).

Z drugiej strony, jeśli nie śpieszy nam się do zrobienia łuku, możemy po prostu położyć szczapy drewna w miejscu o w miarę bezpiecznym klimacie (niskie skoki temperatur, bez przewiewu, pod dachem), a gdy nadejdzie pora na zrobienie go, możemy posłużyć się technikami suszenia.

Suszenie domowe


Suszenie może znacznie przyśpieszyć cały proces. Nie mówię tutaj bynajmniej o wkładaniu materiału do pieca. Całość jest znacznie bardziej subtelna.

Jeżeli po ścince, okorowaniu i rozdzieleniu pnia na szczapy (ćwiartki bądź połówki), chcemy zrobić jak najszybciej łuk, robimy tak:

1. Z naszej szczapy od razu wycinamy kształt łuku, z małym zastrzeżeniem: niech ramiona będą równe na całej szerokości oraz grubości (szerokość równa również w rękojeści). Zapewni to równomierne schnięcie drewna, co zapobiegnie pękaniu i paczeniu się. Brzusiec niech będzie płaski. Jedyną niewiadomą, na tym etapie, jest grubość łuku. Jaka powinna być, aby osiągnąć zakładany naciąg? Jeśli robimy łuk o sile 50# (~22kg), to na desce do kształtowania, przy założonej dłuższej cięciwie i przy naciągnięciu cięciwy do 8 cala, siłomierz powinien wskazywać 50# funtów.

2. Tak ostrugany materiał umieszczamy w miejscu o odpowiedniej wilgotności i temperaturze (patrz TABELKA). Możemy przywiązać go do płaskiej, prostej deski, lub przycisnąć ściskami stolarskimi. Kolejna metoda za zapobiegnięcie paczenia oraz skręcania materiału. Nie jest ona konieczna, zwłaszcza, jeśli drewno zostało dobrze obrobione i ma idealnie płaski, prostokątny przekrój. Na tym etapie, przy użyciu małych klocków z drewna po bokach deski, możemy przykręcić drewno do deski tak, żeby zrobić mały refleks w materiale.

3. Materiał będzie schnąć bardzo szybko, znacznie szybciej niż przy sezonowaniu całego pnia bądź szczapy. Długość suszenia rośnie wykładniczo w stosunku do grubości drewna. Deska o przekroju 10x10cm może schnąć kilkadziesiąt miesięcy, tymczasem nasz obrobiony materiał jest znacznie cieńszy, będzie schnąć znacznie szybciej, oraz bezpiecznie.


Gdy drewno jest mokre, można, przywiązując je do deski uzyskać kształt refleks-defleks



Jak sprawdzić, czy drewno jest wystarczająco suche? Możemy zrobić to za pomocą wagi (musi być jak najbardziej dokładna, najlepiej co do grama). Każdego dnia ważymy drewno. Jeśli drewno nie straci ABSOLUTNIE NIC na wadze przez 1/4 okresu suszenia, jest gotowe do obróbki. Np. gdy suszymy już 14 dni, a przez ostatnie 3-4 dni nie zanotowano żadnego spadku wagi, drewno powinno być gotowe. Jednak nasza waga musi być bardzo dokładna i odnotować nawet najmniejsze wahania masy.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że drewno traci na wadze i wilgotności szybciej z początku, a znacznie wolniej pod koniec suszenia.

Ta metoda ma praktycznie same plusy. Jeśli ktoś chce zrobić łuk szybko, może cały proces suszenia skrócić do dwóch tygodni. Znaczna część obróbki drewna zachodzi, gdy drewno jest jeszcze mokre, a tym samym miękkie i łatwe w obróbce. Oszczędzamy na tym mnóstwo wysiłku, zwłaszcza jeśli pracujemy narzędziami ręcznymi. Trzeba po prostu pamiętać, żeby dobrze i równo obrobić drewno przed zastosowaniem tej metody. W przeciwnym razie skręci się i wypaczy.

Suszenie w piecach


Obecnie stosuje się tą metodę suszenia na skalę przemysłową dla drewna. Nie uszkadza ona jego struktury, ale może znacznie przesuszyć materiał. Jeśli zakupujemy deski w jakimś zakładzie, dobrze jest sprawdzić ich wilgotność za pomocą wilgotnościomierza. Jeśli są zbyt suche, umieścić na jakiś czas w wilgotnym miejscu w celu rehydracji. Moim zdaniem taka metoda jest lepsza niż tradycyjne sezonowanie, ponieważ przebiega w miarę kontrolowanych warunkach, czego często nie można powiedzieć o drewnie pozostawionej na pastwę losu w ciemnej szopie.

Mało kto ma dostęp do profesjonalnego pieca do suszenia drewna. Nie jest to jednak duży problem, można zrobić podobne urządzenie we własnym zakresie. Jak? Bardzo prosto. Możemy zrobić ze sklejki odpowiednie pudło, do którego będziemy wkładać nasz materiał (najlepiej w postaci deski, mniejszej szczapy bądź już ostruganego kawałka). Środek dobrze jest wyścielić folią aluminiową bądź czymkolwiek, co zapobiegnie wydostawaniu się ciepła na zewnątrz. Źródłem ciepła mogą być dwie lub trzy żarówki, przymocowane do pokrywy skrzyni. Dobrze byłoby do środka wstawić miernik wilgotności powietrza i temperatury, wtedy zapewnimy kontrolowane warunki suszenia naszego materiału. Drewno należy trzymać przez kilka dni z rzędu w skrzynce, kontrolując temperaturę i wilgotność poprzez włączanie lub wyłączanie żarówek. Takie suszenie zajmie co najwyżej parę dni.

Jeśli materiał zaczyna pękać do dwóch godzin po włożeniu do skrzynki, warunki w niej panujące są zbyt ostre. Należy zmniejszyć temperaturę i zwiększyć wilgotność powietrza w skrzynce, lub suszyć materiał w pomieszczeniu domowym.

Zakończenie


Nie są to wszystkie metody, jakich może się podjąć rzemieślnik. Są jeszcze inne metody, mniej lub bardziej zaawansowane i czasochłonne. Ale o nich przeczytacie w innych artykułach.