Ottoman Turkish bows

Książka szczegółowo opisująca proces powstawania łuków azjatyckich, z naciskiem na łuki tureckie. Jedna z niewielu pozycji poświęcona tej tematyce. Szczerze polecam!

czytaj dalej...

Łuki wschodnie vs longbow

Dodano: 2009-05-14
Autor: Robin

Jakiś czas temu przeprowadziliśmy wraz ze znajomymi w Toruniu porównanie sprawności łuków wschodnich z cisowym longbowem:

link do YouTube

Powszechny jest pogląd mówiący że łuk longbow to jedynie kawałek ostruganego drewna, o profilu, przekroju i kształcie będącym najgorszym z możliwych jeśli chodzi o wydajność w przekazywaniu energii. Być może dla laika lub początkującego rzemieślnika będzie to jedynie ostrugany kij. Jaka jest jednak prawda? Ten longbow zaraz po zrobieniu nie wyróżniał się szczególną sprawnością, przeciętnej jakości drewno, sporo sęków. Leżał sobie jakiś czas w zapomnieniu. Pierwotnie miał ułożenie w granicach 2,5 - 3cm , siłę naciągu ok 28 kg. W celu jak najlepszego zaprezentowania się na testach rozpocząłem "tuning".

Cis ma tą niezwykłą zaletę że daje się kształtować pod wpływem gorącej pary, podobnie jak hikora i wiąz. Najpierw jak najdokładniej przeanalizowałem profil. Na pierwszy rzut oka wszystko było ok, jednak po bardzo dokładnym przyjrzeniu się zauważyłem kilka minimalnie słabszych punktów. Bardzo przydatne przy wyszukiwaniu słabszych punktów jest delikatne przeciągnięcie np węglem kreślarskim po brzuścu napiętego łuku. W miejscach minimalnie słabszych węgiel zarysuje drewno nieco słabiej niż w innych. Słabsze miejsca rozgrzałem nad parą i przegiąłem w stronę przeciwną do naciągania cięciwy. Po tej operacji odczekałem około 3 dni po czym przystąpiłem do ponownego profilowania łuku. Przed ponownym profilowaniem dokonałem również podgięcia końców łuku w refleks na odcinku ok 15 cm. Po ponownym wyprofilowaniu refleks się nie utrzymał, ale wystąpiło zjawisko, które ja określam jako "pamięć kształtu w drewnie" - końcówki mimo że nie zrefleksowane, pozostały lekko usztywnione, co zawsze jest pozytywne jeśli chodzi o dynamikę łuku. Zwróciłem też uwagę na to żeby dolne ramie było w widoczny sposób silniejsze niż górne. Po skończeniu profilowania dolne ramię miało 1,5 cm refleksu, górne ramię 0,5 cm refleksu. Po mocnym przestrzelaniu, kształt łuku się ustabilizował i pozostał na : dolne ramię 1 cm refleksu , górne ramię 0 ułożenia.

Po mocnym przećwiczeniu łuku zająłem się odchudzeniem gryfów rogowych, zrobiłem je maksymalnie małe, na granicy wytrzymałości. Teraz przystąpiłem do "tuningu termicznego" czyli zacząłem dosuszać łuk w celu uzyskania mniejszej wagi ramion. Łuk był robiony ze szczapy w granicach 9 % wilgotności, nie mogłem sprawdzić ile wilgotność zeszła w czasie suszenia , ponieważ oczywiście nie mogłem wbić igieł wilgotnościomierza w gotowy łuk. Różnica była w każdym razie zauważalna, przypuszczam że wilgoć mogła spaść nawet do 6/7 procent. Jeżeli bym chciał robić łuk cisowy z tak suchej szczapy byłoby duże ryzyko pęknięcia.Ja jednak dokonałem dosuszenia na gotowym, mocno przetrenowanym łuku. Drewno przyzwyczajone było do pracy i dlatego ryzyko pęknięcia mimo znacznego dosuszenia było mniejsze. Po tych wszystkich operacjach, pomimo że w trakcie korekty profilu zestrugałem sporo drewna siła łuku wzrosła do 32 kg przy 28 calach.

Na testowym strzelaniu strzałą angielską o wadze ok 45 gram (przy świadkach) łuk osiągał odległości w granicach 220 metrów (pomiary za pomocą miary kołowej). Dla porównania łuk Grozer półnaturalny, widoczny w końcowej fazie filmu, przy naciągu 32 cale i osiąganej wtedy sile w granicach 34 kg strzałą cedrową ponad dwukrotnie lżejszą (ok 20 gram) osiągał ok 270 metrów zasięgu. Zakładając że chciałbym zaryzykować strzał nieco lżejszą strzałą myślę ze odległość ok 250 metrów przy użyciu tego longbowa byłaby realna. Zauważmy również, że długość naciągu 28 cali z punktu widzenia przekazywania energii jest dużo gorsza niż długość naciągu 32 cale. Reasumując zaryzykuję stwierdzenie że jeśli chodzi o sprawność ten łuk longbow nie ustępował refleksyjnym wschodnim użytym w tym porównaniu.

Czy można zatem powiedziec że dobrze zrobiony , przemyślany w każdym szczególe longbow cisowy jest lepszy od łuków wschodnich i czy można między bajki włożyć rekordowe osiągnięcia wschodnich łuków w granicach 600 metrów zasięgu? Z pewnością nie! Można jedynie powiedziec że longbow nie ustepował łukom użytym do tego konkretnego testu. Generalnie jesli chodzi o przekazanie energii strzale łuki wschodnie są znacznie sprawniejsze. Skąd więc takie wyniki i w jaki sposób ludy wschodu uzyskiwały tak niesamowite odległości? Otóż żeby osiągać świetne wyniki, łuk wschodni musi być również przemyślany w najdrobniejszym szczególe, odpowiednio dobrane proporcje kompozytów, wymiary, maksymalne napięcie początkowe cięciwy. Ponaddto największym problemem łuków wschodnich wydają się być ciężkie gryfy. Zeby uzyskać maksymalną prędkość początkową należy zminimalizować ich wagę. Czy możemy wymagać tego wszystkiego od seryjnie produkowanych łuków Grozera? Z pewnością nie - postawi on na solidne, trwałe materiały żeby mieć jak najmniej kłopotów z reklamacjami.

Reasumując - czy dalej twierdzicie że longbow to jedynie kawałek ostruganego kija ;) ?